Co posiadanie pasji mówi o Tobie?

hobby, zainteresowania, pasje, samolot

Wszyscy bez problemu mogą wskazać co najmniej jedno takie zajęcie, którego wykonywanie niesie za sobą więcej radości i satysfakcji niż każde inne. Takie, które z powodzeniem może nazwać swoim hobby, a nawet PASJĄ. Czy na pewno?

Wstęp

Według słownika pasja jest to silne zamiłowanie do robienia czegoś. To coś, co odkrywamy w wieku dzieciństwa, dojrzewania, a czasami nieco później. Następnie robimy tego coraz więcej i więcej. Szukamy informacji na ten temat. Staramy się robić to lepiej. Mija kilka, kilkanaście lat i docieramy z naszą pasją do wieku dorosłego. Wieku, w którym czas podjąć decyzję o dalszym kształceniu pod kątem przyszłej pracy. Poniżej prezentuję mój punkt widzenia na osoby z pasją. Jeśli macie jeszcze inne spostrzeżenia, podzielcie się w komentarzu.

– Jakie są Pana zainteresowania, pasje?
– No ten… muzyka, sport, hemoglobina, halucynacja, taka sytuacja.

Takie pytanie możemy często spotkać na rozmowach rekrutacyjnych. Takich prawdziwych rozmowach rekrutacyjnych. Dlaczego? Co w ogóle naszych przyszłych pracodawców to obchodzi? No jednak obchodzi, i to bardzo! Praktycznie nie istotnym jest, co jest Twoją pasją. Ważne, że ją masz! Posiadanie pasji oznacza przede wszystkim, że jest coś, co Cię rozwesela. Że potrafisz zorganizować sobie czas poza pracą. Nie marnujesz go siedząc bezczynnie przed telewizorem. Najczęściej za daną pasją idą także rozwinięte nietypowe umiejętności. Pasja może także zasugerować określone cechy charakteru. Ludzie z pasją są zazwyczaj bardziej inteligentni, szczególnie w zakresie inteligencji emocjonalnej. Mają pozytywniejsze podejście do życia, czerpiąc z niego więcej radości. Ważne też, że znalazłeś w swoim życiu ścieżkę rozwoju, którą z własnej woli doskonalisz równolegle do innych, podstawowych umiejętności twardych. To sugeruje, że jesteś ambitny. Istnieje spora szansa, że swój entuzjazm przełożysz na obowiązki służbowe. A może w nich także odkryjesz swoją pasję? Nie zdziw się, gdy zostaniesz poproszony o opowiedzenie o swojej pasji. Prawdziwy pasjonat bowiem może rozprawiać godzinami i szczegółowo. I tu wracamy do powyższego cytatu.

Co złego jest w pasjonowaniu się sportem i muzyką?

Zasadniczo nic. Chyba, że Twoje zainteresowanie sportem kończy się z końcowym gwizdkiem meczu, a pasję muzyczną rozwija tylko samochodowe radio. Udzielenie takiej odpowiedzi de facto oznacza tyle, co odpowiedź o braku jakiejkolwiek pasji. Co innego, jeśli jesteś w stanie wymienić swój ulubiony klub sportowy, jego piłkarzy wymienisz w nocy i to w odwrotnej kolejności dat urodzenia, a o transferach wiesz zaraz po prezesie klubu. Jeśli interesuje Cię muzyka rockowa to znasz zarówno klasyki tego gatunku z przed lat, jak i obecne hity rockowych zespołów. Nie wspominając już o Twoim ulubionym bandzie, którego teksty analizowałeś zamiast wierszy na lekcjach polskiego w liceum. A! Byłbym zapomniał, jutro przyjeżdża kurier z Twoją nową gitarą.

Jak mawiał klasyk:

 



 

Odpowiedz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie – co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić.

Proste i logiczne, a ponadto jakże genialne rozwiązanie! Dlatego też nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy mając głęboko zakorzenioną pasję, której poświęcili już mnóstwo czasu, pracy i energii, a którą mogą powiązać z konkretnym zawodem – nie robią tego. Pasjonat łodzi i żeglarstwa zostaje prawnikiem, zapalony artysta – lekarzem. A później jeszcze, nie daj bóg, przyznaje się do tego w CV.

Z mojego doświadczenia

Swoje CV okroiłem do niezbędnego minimum. Wyszedłem z założenia, że powinienem mieć w nim tylko to, co interesowało by mnie, gdybym był rekruterem. Wykluczyłem wiele rubryk. Wypadły między innymi skany certyfikatów ze szkoleń, czy (bum!) cechy charakteru. Od początku byłem jednak pewny, że wśród elementów pozostających w CV będzie rubryka Zainteresowania. I wiecie co? Od momentu wprowadzenia tych zmian moje CV przynosi 100% skuteczność. Za każdym razem, gdy gdzieś je wysyłałam, otrzymuję zaproszenie na rozmowę. Obecną pracę również zdobyłem w ogromnej mierze dzięki odpowiedniej konstrukcji CV, o czym oficjalnie powiedziała mi osoba rekrutująca. Ta sama osoba, zaraz po rubryce z dotychczasowym zatrudnieniem, spojrzała na…. zainteresowania. Tam widniał zapis o tym, że zakres moich zainteresowań pokrywa się z charakterem pracy, jaką miałbym wykonywać. Dodatkowo potwierdziłem to na rozmowie rekrutacyjnej wdając się w pogawędkę z obecnym kierownikiem o trendach w e-commerce. Tak, obecnie pracuję w sklepie internetowym.

Jednak moją prawdziwą pasją jest lotnictwo. Dowodów na to nie musicie szukać daleko. Znajdują się na przykład teraz między lewą i prawą krawędzią Waszego ekranu, na który spoglądacie.

Miejcie pasję! Pasje są fajne. Bez pasji jest nudno i smutno.

Amen.

[grwebform url=”https://app.getresponse.com/view_webform_v2.js?u=B4GI7&webforms_id=7490004″ css=”on” center=”off” center_margin=”200″/]

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz