Wirtualni na żywo, czyli zlot pilotów LOT Virtual w Warszawie [relacja, dużo zdjęć]

Wspominałem nie raz, że jestem wirtualnym pilotem. Wiele osób słyszących o wirtualnym lataniu nie bierze go na poważnie i nie do końca rozumie na czym to właściwie polega. A my istniejemy, robimy swoje i zrzeszamy się w grupy, które nazywamy wirtualnymi linami lotniczymi. Ja należę do grupy LOT Virtual. Ostatnio miało miejsce bardzo ciekawe wydarzenie w naszych liniach. Spotkaliśmy się na żywo na zlocie LOT Virtual w Warszawie. Oto co się działo, gdzie byliśmy i komu dziękujemy 🙂

 

Przygotowania

Pomysł zorganizowania zlotu zrodził się wczesną wiosną i od tamtej pory był sukcesywnie realizowany. Plany mają jednak to do siebie, że lubią się zmieniać. Sama data zlotu była przełożona dwa razy, by w końcu ostać się na trzeciej sobocie września. Wszystkie atrakcje dzielnie dogrywał zarząd linii.

 

O 10:30 pod wejściem

W końcu przyszedł ten dzień. Plan zlotu zakładał spotkanie przed wejściem do hali przylotów lotniska w Modlinie. Punktualnie o 10:30 staliśmy już w pełnym składzie w oczekiwaniu na zarząd i początek zlotu. Lada moment pojawił się Tymon i Maciej – osoby głównodowodzące imprezą. Po przywitaniu, przedstawieniu szczegółów planu na dzisiejszy dzień udaliśmy się do punktu informacji, skąd kilka minut później odebrała nas Pani Magda – rzeczniczka prasowa lotniska oraz nasz dzisiejszy przewodnik.

 



 

 

Przepustki na szyję i wchodzimy

Tradycyjnie nasze zwiedzanie zaczęliśmy tam, gdzie zaczyna się każda wędrówka przez terminal – przy stanowisku kontroli bezpieczeństwa. Na szczęście mogliśmy skorzystać z Fast Tracka, przez co ten etap zwiedzania minął bardzo sprawnie. Chwilę później przechodziliśmy już obok innych pasażerów oczekujących na swój lot przy bramkach. Większość z nas miała już okazję być w tym miejscu w roli pasażera, więc teraz był to dogodny moment na rozmowę z naszą przewodniczką na kilka aktualnych tematów z lotniczego podwórka.

 

Jedziemy dalej

Jedną z bramek wyszliśmy na zewnątrz, gdzie czekał już na nas lotniskowy autobus. Udaliśmy się nim do pierwszego z miejsc, które odwiedzimy. Jest to budynek lotniskowej straży pożarnej. Jak to mówią, faceci pozostają na zawsze dziećmi, tylko zabawki się zmieniają. Idealnie potwierdza to nasz entuzjazm spowodowany możliwością obejrzenia z bliska i dotknięcia wozów strażackich. Każdy z nich to olbrzym posiadający 18-litrowy silnik o mocy ponad 700 koni mechanicznych. Tak potężna moc nie dziwi zważywszy, że samej wody jest w nich ponad 12 ton! Do tego półtorej tony środka gaśniczego i ćwierć tony proszku. Przy tym, jak mówią sami strażacy, prowadzi się tak samo zwinnie, jak każdy przeciętny samochód osobowy. Widzieliśmy także w akcji przebijak na 16-metrowym wysięgniku, którym w razie potrzeby można przebić kadłub samolotu i wprowadzić do jego wnętrza środek gaśniczy.

 

Na lotnisku latają nie tylko samoloty

Następnym punktem w naszym planie zwiedzania jest sokolnik. W tym miejscu mieszkają ptaki, które na różne sposoby pomagają w pracy lotniska. Sokoły potrafią na przykład wypłoszyć ptaki, które zagrażają lądującym i startującym samolotom. Warto wspomnieć, że wybierane są do tej pracy nieprzypadkowo. Potrafią rozwinąć w locie prędkość powyżej 300km/h, co czyni zeń najszybciej poruszające się zwierzęta świata. Mają też niesamowicie dobry wzrok. Gdyby człowieka obdarzyć taką zdolnością, potrafiłby wyraźnie obserwować mrówkę z wysokości dziesiątego piętra!

 

Służby utrzymania lotniska

Zaglądamy także do hangaru,  w którym przetrzymywane są różne maszyny o specjalistycznym zastosowaniu. Znajdziemy tam między innymi 9-metrowy odkurzacz, czyli specjalną obrotową szczotkę, którą usuwa się śmieci z powierzchni pasa. Jest tam także odśnieżarka, szczególnie przydatna w zimie. Ma ona dostateczną siłę, aby zebrany śnieg wyrzucać daleko poza pas, czy drogi kołowania. Może też pracować w parze z ciężarówką i to na nią ładować zbędny śnieg.

 

Spojrzeliśmy z góry

Zajrzeliśmy także na wieżę kontroli lotów. Tu w całkowitej ciszy obserwowaliśmy przez chwilę pracę kontrolerów. Kolega Sławek dowiedział się, że od niedawna na lotnisku w Modlinie nie są już używane papierowe paski postępu lotu. Zostały całkowicie zastąpione ich komputerowymi odpowiednikami. Warto w tym miejscu wspomnieć, że systemy te są wielokrotnie zabezpieczone na wypadek różnorakich awarii, np. braku prądu.

 

Chwila dla fotoreporterów

Wracając do terminala zatrzymaliśmy się na płycie lotniska by podziwiać start jednego z Boeingów 737 Ryanaira do Bolonii oraz drugiego, stojącego na płycie i przyjmującego pasażerów na lot do Paryża. Chętni mieli czas na zrobienie fotografii o tyle niezwykłych, że wykonanych z płyty lotniska.

 

 



 

Śledzimy bagaże

Do terminala weszliśmy bramą, którą przeważnie wjeżdżają wózki wiozące bagaże pasażerów. Był  tam specjalny taśmociąg, a także urządzenia sortujące bagaże. Już wiemy gdzie wędrują nasze walizki i co się z nimi dzieje, zanim wyjadą do nas na taśmie w miejscu odbioru bagażu.

 

Żegnamy Modlin, lądujemy na Babicach

Żegnamy się z Panią Magdą, dziękujemy serdecznie za świetną wycieczkę i jedziemy do Warszawy realizować kolejne punkty dzisiejszego planu. Spotykamy się na warszawskich Babicach, gdzie mieści się siedziba szkoły lotniczej Ventum Air. Po otrzymaniu przepustek przechodzimy do budynku.

 

Certyfikaty i dyplomy

Tu nastał moment najbardziej oficjalny w ciągu całego zlotu. Przedstawiciele zarządu LOT Virtual w składzie Tymon i Maciej wręczyli uczestnikom zlotu pamiątkowe dyplomy uczestnictwa. Niektórzy piloci otrzymali także oficjalne certyfikaty potwierdzające ukończenie wirtualnych type ratingów na samoloty.  Omówiliśmy też plany na najbliższą przyszłość linii.

 

Szkoła lotnicza od środka

Po wspólnym zdjęciu przeszliśmy dalej zwiedzać szkołę Ventum Air. Zatrzymaliśmy się m.in. w sali, w której (jak się dowiedzieliśmy) piloci oraz instruktorzy przygotowują się do lotów. Zbierają dokumentację, wytyczają trasy i otrzymują stosowne pozwolenia.

 



 

Później odwiedziliśmy salę, w której znajduje się symulator, na którym szkolą się kursanci szkoły. Jest to symulator klasy FNTP II, czyli posiada certyfikat poświadczający spełnianie wymogów do prowadzenia na nim szkoleń i zdobywania nalotu. Jest to maszyna full motion, czyli potrafi także poruszać się odpowiednio do naszych działań w kokpicie samolotu. Symulator zbudowano tak, by maksymalnie odwzorować wnętrze kokpitu Tecnam’a- flagowego samolotu we flocie szkoły Ventum Air.

 

Marsz do hangaru

Kilka minut później jesteśmy już w hangarze i na płycie lotniska, gdzie podziwiamy stojące tam samoloty. Zaglądamy m.in. do wspomnianego dwusilnikowego samolotu Tecnam P2006T.

 

Następnie (niestety tylko) przechodzimy obok Pilatusa PC-12/ 47E.

 

Dalej czekały na nas mniejsze, choć równie ciekawe samoloty: PS-28 Cruiser i klasyczna Cessna 150.

 

Z bólem serca schodzimy z płyty lotniska i udajemy się do samochodów, by udać się na wspólny posiłek w centrum Warszawy.

 

Po pysznej pizzy następuje oficjalny koniec zlotu. Żegnamy się i rozchodzimy w swoich kierunkach. Jedni do domów, inni do hoteli. Szczęśliwi po całym dniu pełnym wrażeń i niesamowitych doświadczeń. Z głowami pełnymi lotnictwa i planami na przyszły zlot.

 

Dziękuję serdecznie za zorganizowanie atrakcji na ten dzień Tymonowi i Maciejowi, a także dziękuję naszym opiekunom w tamtym dniu, czyli Pani Magdzie z lotniska w Modlinie oraz przewodnikowi z Ventum Air (przepraszam, zapomniałem imienia).

 

PS: W ramach ciekawostki dodam, że podczas zlotu jeden, a właściwie dwoje uczestników zlotu przestało być stanu zupełnie wolnego. Nie powiem, o kogo chodzi bo nie wiem czy Prezes chce bym o nim pisał 🙂

 

Serdecznie dziękujemy:

Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa Modlin

Najszybciej rozwijające się lotnisko w Polsce. W 2016 tylko przez pierwsze 5 miesięcy obsłużyło przeszło 2 miliony pasażerów.
modlinairport.pl

 

Szkoła Lotnicza Ventum Air Ventum Air Flight Academy
Szkoła Lotnicza Ventum Air posiada wyszkoloną kadrę instruktorów, nowoczesne samoloty oraz certyfikowany symulator. Dzięki temu jest w stanie zaoferować profesjonalne szkolenie pilotów do wielu licencji. Prowadzi także kompleksowe szkolenie 0-ATPL.
ventumair.eu

 

Za zdjęcia dziękuję:

Paulina Omilian Fotografia

Fotografia ślubna, fotografia portretowa, sesje dla rodzin i par oraz fotoreportaże. Ełk, Suwałki, Olecko, Gołdap.
omilian.com

 

[grwebform url=”https://app.getresponse.com/view_webform_v2.js?u=B4GI7&webforms_id=7490004″ css=”on” center=”off” center_margin=”200″/]

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

6 Replies to “Wirtualni na żywo, czyli zlot pilotów LOT Virtual w Warszawie [relacja, dużo zdjęć]”

  1.  



     

  2. Bardzo ciekawa relacja – szczerze mówiąc nie słyszałam o wirtualnych liniach lotniczych 🙂
    eh, dlaczego doba nie ma 72 godzin? 😉

    1. Szkoda. Też często nie mieszczę się w 24 godzinach 🙂 Cóż, taki mamy klimat…
      Zapraszamy do nas Aniu, przeszkolimy, nauczymy i będzie fajnie 🙂

  3. Kurczę, ale super artykuł! Fajnie się czytało i oglądało zdjęcia. Świetnie było zobaczyć coś, czego na co dzień na lotnisku,jako pasażerowie, zobaczyć po prostu nie możemy. Super, że zrobiłeś ze zlotu relację! Na pewno zlot pozostanie Ci na długo w pamięci. 🙂

    1. Zuza, dziękuję za miłe słowa. Cieszę się, że spodobała Ci się ta relacja 🙂 Z pewnością zapamiętam ten dzień na długo!

  4. Pilatus PC-12/ 47E a nie jak napisałeś PC-10

    1. Racja. Zapomniałem zmienić, dzięki za słuszną uwagę 🙂

Dodaj komentarz