Z każdym gadżetem bliżej celu

pasek lotniczy

Czy zwykła przypinka, gadżet, plakat, czy… koszula mogą przybliżać nas do realizacji swoich celów i marzeń? Czy takie bezwartościowe dodatki mogą stać się nieocenioną pomocą? Moim zdaniem tak. 

To nie jest tylko ZWYKŁY gadżet

Nie wszyscy. Niektórzy z nas. Mamy tak, że lubimy materializować swoje cele. Mieć coś, co będzie nam stale o nich przypominać i dawać chociaż złudzenie bycia o krok bliżej. Złudzenia, które pełni jedną ważną rolę – motywuje do działania. Właśnie dlatego pasjonaci lotnictwa będą kupować samoloty w postaci plastikowych modeli, przypinek, plakatów, czy innych długopisów. Natomiast jeśli marzysz o pilotażu, pójdź o krok dalej! Niech Twoim ulubionym gadżetem stanie się zegar do złudzenia przypominający analogowe wskaźniki z kokpitu, okulary aviatorki albo cokolwiek innego, co używane jest na co dzień przez prawdziwych pilotów. Zrób zdjęcie w stroju pilota (jest taka możliwość na tarasie lotniska Chopina). Spójrz, jak będziesz wyglądał, gdy osiągniesz swoje marzenie. Niech to stanie się taką samospełniającą się przepowiednią. Za kilka lat przyjdziesz w to samo miejsce i zrobisz identyczne zdjęcie. Z tą różnicą, że mundur będzie już Twoją pełnoprawną własnością. Wykonaj lot zapoznawczy małym samolotem, albo skorzystaj z oferty symulatorów. Poczuj się choć przez chwilę jak prawdziwy pilot. Zapamiętaj to uczucie. Niech wraca w każdej chwili zwątpienia i definitywnie rozwiewa wszelkie wątpliwości. Jedyne co stoi na przeszkodzie do osiągnięcia Twojego celu, to Ty.

Dokumentuj osiągnięcia

Rozmawiałem wczoraj ze znajomym na temat zasadności wprowadzenia prawdziwych, drukowanych dyplomów dla pilotów virtualnego LOTu po ukończeniu niektórych trudniejszych szkoleń, a także po osiągnięciu wyższego stopnia w hierarchii. Można by pomyśleć, że przecież to tylko hobby, zabawa (sic! nienawidzę tego określenia). Po co komu dokumentować fikcyjne, wirtualne osiągnięcia, które w prawdziwym życiu nie przydadzą się do niczego. A jednak! Znajdzie się taki ja, który z otrzymania dyplomu będzie cieszył się jak pierwszaczek, który otrzymuje swój pierwszy w życiu dokument – świadectwo ślubowania. Kupię do niego antyramę i powieszę w widocznym miejscu. Jedno spojrzenie i już będę wiedział, że droga, którą pokonałem by zasiąść za sterami tego, czy innego wirtualnego samolotu była poprzedzona niemałym wysiłkiem. Duma wypełni moje wnętrze i da kopa do zdobywania kolejnych kamieni milowych w drodze do sukcesu. A przecież to tylko kartka papieru.

Zbieraj motywatory

Wszystko, co działa motywująco, ma sens. Ma ogromny sens. Nie ważne czym jest i jak wygląda. To właśnie takie drobiazgi dają siłę i przyczyniają się ostatecznie do osiągnięcia mety. Kiedyś spojrzysz na nie i przypomnisz sobie, jak wiele osiągnąłeś, z jak wieloma słabościami walczyłeś i w jaki sposób udało Ci się je pokonać! Napisz, co dla Ciebie jest takim motywatorem.

Jest coś jeszcze, co działa niesamowicie motywująco. Ale o tym kiedy indziej, w osobnym wpisie.

 



 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz